@maloriekkm
Profile
Registered: 21 hours, 20 minutes ago
Jak zaaranżować ogród, żeby naprawdę z niego korzystać
Kupiliśmy dom z ogródkiem, który wyglądał jak wzorcowy katalog z Marbelli. Graby w równych szpalerach, tuje strzyżone co do milimetra, a na środku taki gazon, że szkoda było stawiać na nim krzesło. Szybko okazało się, że ten ogród to nie jest przestrzeń do życia, tylko eksponat do oglądania z okna. Prawdziwa aranżacja ogrodu zaczyna się w momencie, gdy przestajesz myśleć o tym, jak ma wyglądać w maju na zdjęciu, a zaczynasz o tym, gdzie postawisz nogi w lipcowy upał, niosąc talerz z sałatką. Dlatego pierwsze, co zrobiliśmy, to wycięliśmy część tuj i posadziliśmy lipę drobnolistną, która daje cień, a nie tylko zasłania sąsiada. Bo ogród ma służyć, a nie tylko być ładny.
(image: https://i.ytimg.com/vi/gyqtJT_ghm4/hq720.jpg)
Największym problemem okazała się wielkość. Mamy typowy metraż działki pod miastem, jakieś dwieście metrów, ale dom stoi pośrodku. Zostało wąskie pasmo wokół tarasu i to wszystko. Większość poradników każe dzielić ogród na strefy, ale jak to zrobić, gdy masz dosłownie cztery metry szerokości? Zamiast walczyć z przestrzenią, postawiłam na jeden, ale bardzo wyrazisty element centralny. Zamiast trzech małych rabatek, zrobiłam jedną dużą, wysoką, z trawami i bylinami, która oddziela strefę jadalną od leżakowej. To działa. Dzięki temu ogród nie jest przeładowany, a każda część ma swoją funkcję. Dla kogoś, kto szuka pomysłów na małe przestrzenie, to często klucz do sukcesu, a nie kolejna grządka warzywna.
Kolejna rzecz, o którą rozbiły się nasze pierwsze plany, to przechowywanie. W ogrodzie nie ma szaf, a podręczne narzędzia, poduszki na meble, zabawki dla psa i koc na chłodniejsze wieczory muszą gdzieś znikać. Zbudowaliśmy prostą skrzynię z desek kompozytowych, która jednocześnie jest siedziskiem przy stole. Podobny problem mieliśmy w salonie, gdy okazało się, że goście na noc nie mają gdzie spać, bo nie ma miejsca na dodatkową pościel. Rozwiązaniem okazało się łóżko z pojemnikiem na pościel, które stanęło w pokoju gościnnym. Niby detal, ale zmienia wszystko. W ogrodzie też tak działa to, że każdy element może mieć podwójną funkcję. Huśtawka z daszkiem chroni przed słońcem i daje schowek na doniczki.
Teraz o samym tarasie. To serce ogrodu, ale często projektowane po macoszemu, jakby wystarczyła kostka brukowa i parasol z marketu. Przez dwa lata męczyliśmy się z metalowym stelażem, który rdzewiał, i płóciennym parasolem, który przy pierwszym wietrze fruwał nad sąsiednim płotem. W końcu postawiliśmy drewnianą pergolę z ruchomym zadaszeniem. Kosztowało więcej, ale teraz nawet w deszczu można siedzieć na zewnątrz. Pod spodem postawiłam zestaw wypoczynkowy z wikliny technorattanowej, a na nim położyłam grube poduchy z tkaniny odpornej na promieniowanie UV. I nagle okazało się, że ogród jest używany nie tylko w weekendy, ale codziennie po pracy. To jest prawdziwa aranżacja ogrodu: stworzenie miejsca, w którym chcesz być, a nie tylko patrzeć.
Nie można zapomnieć o roślinach, ale tu też trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Na początku chciałam mieć wszystko: hortensje, róże, lawendę, trawy. Skończyło się tak, że co drugi krzak usychał, bo nie miałam czasu ani ochoty podlewać dwa razy dziennie. Teraz mam zasadę: trzy czwarte ogrodu to rośliny mało wymagające, a jedna czwarta to te, które kocham, ale wymagają opieki. Posadziłam berberysy, irgi i jałowce, które radzą sobie same, a do tego w donicach mam pelargonie i surfinie, które podlewam codziennie wieczorem. To działa. Róże mam tylko trzy, ale stoją w najlepszym miejscu, tuż przy tarasie, żeby było je widać i czuć. Dzięki temu nie mam poczucia, że ogród jest dziki, ale też nie spędzam całego weekendu z sekatorami w ręku.
Oświetlenie to element, który często bagatelizujemy, a zmienia wszystko po zmroku. Zainstalowaliśmy kilka lamp solarnych wzdłuż ścieżki i jeden mocny reflektor LED skierowany na lipę. Efekt jest niesamowity. Wieczorem ogród wygląda jak z bajki, a do tego jest bezpiecznie, bo widać każdy stopień. Dla nas, którzy lubią siedzieć na tarasie do późna, to była najlepsza inwestycja. Wcześniej kończyliśmy wieczór o dziewiątej, bo ciemno i ponuro. Teraz często siedzimy do północy, słuchając świerszczy. To też wpływa na to, jak postrzegamy całą przestrzeń. Ogród staje się przedłużeniem domu, a nie tylko miejscem do szybkiego wypicia kawy.
Wracając do wnętrz, bo to wszystko się ze sobą łączy. Kiedy goście zostają na dłużej, a my mamy niewielki domek letniskowy, kluczowe staje się to, jak zorganizować nocleg. Postawiliśmy w salonie kanapę z funkcją spania, która na co dzień jest wygodną sofą, a po rozłożeniu daje miejsce do spania dla dwóch osób. Wybraliśmy model z tapicerką welurową, która jest przyjemna w dotyku i łatwa do czyszczenia. Do tego mechanizm DL, który pozwala rozłożyć kanapę jednym ruchem, bez zdejmowania poduszek. Działa to świetnie, choć trzeba przyznać, że wersalka z prawdziwego zdarzenia to coś, co warto mieć w każdym małym mieszkaniu. U nas sprawdza się idealnie, bo łączy funkcję siedziska i spania bez zajmowania dodatkowej przestrzeni.
Ostatnia rada, praktyczna i nieco brutalna. Nie kupuj mebli ogrodowych w pierwszym sklepie, który zobaczysz. lata mieliśmy plastikowe krzesła, które łamały się pod ciężarem, i stół z płyty wiórowej, który po jednej ulewie spuchł. Teraz mamy stół z drewna akacjowego, olejowany, i krzesła składane z aluminium. Są lekkie, ale stabilne. Na zimę chowam je do komórki, a stół przykrywam plandeką. To trwa już czwarty sezon, wygląda prawie jak nowy. Wydałem na to więcej, ale nie żałuję. Aranżacja ogrodu to nie sprint, tylko maraton. Lepiej kupić raz, dobrze, niż co roku wymieniać zepsute graty. I pamiętaj, że najważniejsze to po prostu zacząć używać swojego ogrodu. Nawet jeśli masz tylko balkon, to też działa.
(image: https://i.ytimg.com/vi/mI7JjU1Jurw/hq720.jpg)
Website: https://barboradvorako-Diary.tumblr.com/post/823404894756175872
Forums
Topics Started: 0
Replies Created: 0
Forum Role: Participant
